UKRADŁ KOPARKĘ, BYŁ PIJANY, NIE MIAŁ UPRAWNIEŃ I SPOWODOWAŁ KOLIZJĘ
Policjanci zatrzymali 37–letniego sprawcę kradzieży koparki, który uciekając z miejsca zdarzenia spowodował kolizję. Jak się później okazało był pijany. Miał blisko trzy promile alkoholu w organizmie. Za popełnione przestępstwo odpowie przed sądem.
Wczoraj (07.05.2017) po południu oficer dyżurny olsztyńskiej komendy otrzymał informację o kradzieży z terenu firmy budowlanej koparko–ładowarki wartej 160 tysięcy złotych. Jak się okazało, 37–latek który ją zabrał z terenu firmy, zdołał ujechać nią zledwie kilkaset metrów, a po drodze zdążył uszkodzić prawidłowo zaparkowanego volkswagena. Za uciekinierem ruszył pracownik firmy, który dogonił koparkę, wskoczył do środka i zatrzymał maszynę wyjmując kluczyki ze stacyjki. Kierujący nią 37-latek uciekł z wnętrza. Pół godziny później został zatrzymany przez policjantów, gdy próbował ukryć się w zaparkowanym niedaleko samochodzie, należącym do jego pracodawcy.
Pracujący na miejscu funkcjonariusze zbadali trzeźwość 37–latka i jak się okazało, miał on prawie 3 promile alkoholu w organizmie. Po sprawdzeniu mieszkańca Olsztyna w policyjnych systemach wyszło również na jaw, że mężczyzna nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami.
37–latek został zatrzymany i osadzony do wytrzeźwienia w policyjnym areszcie.
Teraz mężczyzna odpowie nie tylko za kradzież, ale również za spowodowanie kolizji drogowej i kierowanie pojazdem mechanicznym mimo braku uprawnień i w stanie nietrzeźwości, za co może grozić mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Może to Ci się spodoba
WŁAMALI SIĘ DO MYJNI. ZOSTALI ZATRZYMANI NASTĘPNEGO DNIA
Kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności może grozić dwóm mieszkańcom Dobrego Miasta, którzy włamali się do szafy sterowniczej myjni automatycznej. Mężczyźni najpierw uszkodzili zabezpieczenie szafy, a następnie zabrali kasetkę
PRZEZ BALKON WDARŁ SIĘ DO MIESZKANIA I ZAATAKOWAŁ SĄSIADA NOŻEM. ZOSTAŁ ZATRZYMANY
Olsztyńscy policjanci zatrzymali 34-latka, który trzymając w ręku nóż, po balkonie zszedł do sąsiada i wybijając szybę chciał dostać się do mieszkania sąsiada. Poszkodowany broniąc się krzesłem wystraszył napastnika, który
JEŹDZIŁ PO LODZIE, UDERZYŁ W PRZYBRZEŻNE DRZEWO – PASAŻER ZGINĄŁ NA MIEJSCU
Szczycieńscy policjanci pracowali na miejscu tragicznego w skutkach wypadku, do którego doszło na jeziorze Wałpusz. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 41-letni kierowca BMW jeżdżąc po lodzie stracił panowanie nad
0 Comments
Brak komentarzy!
You can be first to comment this post!